Uncategorized

Rewanz Kamila

Rewanz Kamila
ciag dalszy opowiadania Kamil: https://pl.xhamster.com/stories/kamil-587660
Od spotkania z Kamilem minelo 2 tygodnie
Nie moglem przestac o tym myslec i chyba nie tylko ja. Widzialem na twarzy Ani zamyslenie – jak gdyby próbowala cofnac czas by przezyc te noc jeszcze raz.

Gdy kolo 17 zadzwonil telefon, w sluchawce uslyszalem glos Kamila.
– Hej Piotrze, jest gdzies Ania kolo ciebie ?
– Skarbie, podejdz prosze – krzyknalem do zony – Kamil dzwoni.
– Super, daj prosze na glosno mówiacy, chcialbym pogadac z wami.

Przelaczylem telefon – Ok, obydwoje Cie slyszymy.
– Czesc Kamilu – wyspiewala do sluchawki Ania.
– Hej Aniu. Przede wszystkim chcialbym was najmocniej przeprosic za to ze przez dwa tygodnie sie nie odzywalem – znacza Kamil.
– Na swoje usprawiedliwienie pragne powiedziec ze przez ten czas staralem sie zorganizowac cos, co pozwolilo by mi przynajmniej w niewielkim stopniu zrewanzowac sie wam za uratowanie mi zycia – kontynuowal.
– Jesli sie zgodzicie, to chcialbym was zaprosic jutro do mnie do domu okolo 20.
Sluchajac Kamila patrzylem jak twarz mojej zony rozpromienia sie w takim tempie jak gdyby miala w tej chwili porzucic wszystko i poleciec do Kamila.
– Jasne, bedziemy – powiedzialem gdy tylko skonczyl – mamy cos przygotowac czy przyniesc ? Bardzo to wszystko tajemnicze. – Dodalem.
– Nie, jedyne czego od was oczekuje to ze przyjdziecie w dobrych nastrojach. Reszta pozwólcie ze ja sie zajme.
– To co ? Jestesmy umówieni – Zapytal na koniec.
Potwierdzilem nie czekajac az Ania wydusi z siebie choc slowo.
– Do zobaczenia – zakonczylem rozmowe.

Bylem tak bardzo ciekaw co tez Kamil dla nas przygotowal, ze praktycznie nie moglem spac. Na szczescie nastepnym dniem byla sobota, wiec gdy w koncu udalo nam sie zasnac, to spalismy do 14. Szczesciem dzieci znów byly u dziadków, wiec spokojnie moglismy przygotowac sie do wyjscia.

Ania zdecydowala sie na zwiewna sukienke na ramiaczkach w bordowym kolorze oraz czarne ponczochy i czerwone szpilki. Ja zalozylem niebieska marynarke oraz czarne spodnie. Obydwoje wygladalismy tak dobrze, ze taksówkarz który wiózl nas pod dom Kamila, próbowal sie dowiedziec na jaki to slub jedziemy.

Drzwi oczywiscie otworzyl nam gospodarz, ale ze srodka dochodzily dzwieki wskazujace ze nie jestesmy jedynymi goscmi Kamila. W salonie zauwazylem 2 mezczyzn w wieku zblizonym do naszego.
– Moi drodzy, poznajcie Krzysztofa oraz Marcina, obydwaj zgodzili sie pomóc mi zajac sie wami.
– A to oczywiscie nasi znakomici goscie, Piotr i Anna. – Tym razem Kamil zwrócil sie do kolegów. – We troje spelnimy wszystkie wasze zachcianki – zaznaczyl gospodarz a panowie potwierdzili to skinieniem glowy.

Z glosników dochodzila muzyka „Queen” – ulubionego zespolu Ani. Na stole czekalo na moja malzonke jej ulubione czerwone wino, a dla mnie przygotowano „Johnego Walkera”.
Widac bylo ze Kamil naprawde staral sie przygotowac wszystko tak by bylo perfekcyjnie.

– Na poczatek chcialbym was zapytac, czy nasze ostatnie spotkanie podobalo sie wam tak bardzo jak mi ? Od waszej odpowiedzi zalezy jak bedzie przebiegala reszta wieczoru.
– Bylo wspaniale – wyrwala sie natychmiast do odpowiedzi Ania. – Nie wiem co planujesz na dzis, ale ja ide na calosc.
– Wiesz doskonale ze bylo fantastycznie – dodalem od siebie – Cokolwiek zaplanowales, zgadzam sie.
Panowie pokiwali glowami na znak aprobaty.
– Zaczynajmy wiec – krzykna Kamil, a z glosników zaczely leciec pierwsze takty „Don’t stop me now”.
Ania zostala natychmiast porwana na parkiet przez gospodarza, mnie natomiast porwali do tanca Krzysztof i Marcin. Z poczatku czulem sie lekko dziwnie tanczac z dwoma facetami, jednak wspomnienie ostatniego spotkania z Kamilem natychmiast odsunelo wszelkie watpliwosci.
Po chwili razem z zona zostalismy zepchnieci do srodka i otoczeni. Bylismy calowani i calowalismy, tanczylismy i rozbieralismy naszych gospodarzy. Gdy wreszcie pozbawilismy ich wszelkich ubran, panowie posadzili nas w fotelach i odegrali przed naszymi oczami taki pokaz ze mialem wrazenie iz spuszcze sie w spodnie.
Katem oka widzialem jak moja zona zabawia sie ze soba, doprowadzajac sie prawie do orgazmu.
– Dobrze – powiedzial Kamil i zlapal mnie za reke by wciagnac mnie na parkiet.
W trybie ekspresowym zostalem rozebrany. Marcin pokazal mi bym uklekna, po czym w jednej chwili przed oczami mialem 3 dorodne fiuty.
Fiut Kamila natychmiast trafil do moich ust, a pozostale dwa obslugiwalem przy pomocy rak, po czym zmienialem kolejnosc tak by wszystkie mniej wiecej tyle samo czasu byly ssane.
W pewnym momencie Krzysztof wciagna Anie na parkiet, ale zamiast zaczac ja rozbierac wreczyl jej olbrzymie dildo i poprosil by wepchnela mi je w tylek.
W pierwszej chwili ból byl straszny, ale kutasy w moich dloniach i ustach spowodowaly ze po chwili ból ustapil miejsca rozkoszy. Po paru chwilach zobaczylem jak Kamil kladzie sie na podlodze zapraszajac mnie bym go dosiadl. Gdy wykonalem polecenie, Krzysiek wsadzil mi fiuta do ust, a Marcin jakims cudem wepchna sie w moje juz wypelnione kutasem Kamila dupsko. Mialem wrazenie ze za moment zemdleje. Do tego Ania znalazla wolna przestrzen miedzy ruchajacymi mnie kolegami i zaczela robic mi loda. To byla „Mala smierc”. We czterech skonczylismy prawie w tym samym momencie. Sperma Kamila i Marcina wypelnila mi odbyt, Krzysiek zapelnil moje usta takim ladunkiem ze ledwo udalo mi sie to przelknac. Mój wystrzal byl tak duzy, ze w kacikach ust mojej zony pojawily sie strózki sciekajacej spermy.
Nie pamietam bym kiedykolwiek doswiadczyl czegos podobnego, a to dopiero polowa zabawy!

Potrzebowalismy wszyscy kilka minut by dojsc do siebie. A gdy wrócily nam sily zabralismy sie za Anie.
Kamil zdjal jej sukienke, Krzysiek juz czekal za nia by rozpiac jej stanik. Marcin uklekna przed nia by zdjac jej majteczki. Zostala tylko w czarnych ponczochach i czerwonych szpilkach.
Krzysiek i Kamil zlapali ja za uda, po czym podniesli ja do góry rozchylajac jej nogi tak szeroko jak tylko byla w stanie wytrzymac. Nigdy jeszcze nie widzialem jej cipki z tej perspektywy – wygladala wspaniale. Marcin wszedl miedzy jej uda, delikatnie umiescil to samo gigantyczne dildo w jej cipce, a sam zaczal lizac jej dupke. Po chwili Ania krzyczala z rozkoszy a ja stalem z boku przygladajac sie temu co wyrabiaja z nia koledzy.

Po d**gim szczytowaniu mojej zony, panowie postawili ja z powrotem na parkiecie. Podeszla do mnie dosc chwiejnym krokiem, popchnela mnie na sofe, po czym usiadla na moim sterczacym kutasie. Kamil zasadzil sie na jej dupke wpychajac swojego fiuta w taki sposób, ze ja na swoim czulem kazdy jego ruch. Krzysiek i Marcin podeszli do Ani z przodu. Pierwszy wepchna jej kutasa do ust a d**gi wepchna go w moje usta.
Moje kochanie szczytowalo w tej pozycji ze trzy razy. Gdy poczulismy ze zblizaja sie kolejne wystrzaly, Ania uklekla na ziemi a jej twarz zostala w calosci pokryta naszymi sokami. Gdy opróznilismy nabrzmiale jadra z ust mojej zony wydobyl sie cichutki lecz stanowczy rozkaz – Umyjcie mnie!

W pierwszej chwili chyba nie zrozumialem co miala na mysli, lecz gdy silny strumien moczu Marcina wyladowal na jej piersiach, dotarlo do mnie co mam zrobic. Cztery strumienie obmywaly jej cialo z kazdej strony, jej otwarte usta nie byly w stanie przyjac na raz takiej ilosci plynów wiec to czego nie byla w stanie polknac splywalo na podloge tworzac sporych rozmiarów kaluze.

Po skonczonej zabawie, nadzy, mokrzy i zmeczeni usiedlismy w fotelach by delektowac sie smakiem dostarczonych trunków.
Gdy wszyscy wrócili do formy Kamil zaprosil caly zespól pod prysznic.

To co bylo potem, to juz material na kolejne opowiadanie.

Bunlar da hoşunuza gidebilir...

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir