Uncategorized

Bo na dzialkach… (4)

Bo na dzialkach… (4)

Lezalem obok obserwujac zabawy obu kobiet. To byl naprawde piekny widok, taki, który podnieci najbardziej opornego na kobiece wdzieki mezczyzne. Moja reka powoli masowala sterczacego penisa.
Nagle Ewa przestala lizac szparke Moniki. Zrobila obrót, zabierajac swoja cipke sprzed ust Moniki. Kleknela miedzy mna a Monika. Wyciagnela lewa reke w kierunku jej twarzy. Pogladzila palcem jej policzek, potem palec rozpoczal wedrówke wzdluz rozchylonych w podnieceniu ust Moniki. Chwilke bawila sie Ewa ta gra palca na ustach. Zjechala palcem nizej na klatke piersiowa. Palec zatoczyl kola wokól piersi… i rozpoczal gre z jej brodawkami, które natychmiast stwardnialy jeszcze bardziej. Otoczka wokól nich zrobila sie jeszcze ciemniejsza. Lecz po chwili palec Ewy kontynuowal dalsza zabawe z cialem Moniki. Palec skierowal sie w strone brzucha. Ledwie muskajac skóre przesuwal sie wolniutko w dól. Miesnie brzucha Moniki przy kazdym dotknieciu drgaly jak szalone, a ona nie przestawala wedrówki dloni coraz nizej i nizej… Az dotarla do podbrzusza. Cala dlon polozyla na rozwartej i wilgotnej szparce Moniki skrywajac ja w swym wnetrzu… jakby chciala tym sposobem uspokoic rozbrykane nerwy… Trzymala ja nie wykonujac zadnego ruchu… a jednak po chwili zauwazylem, ze jeden z palców wykonuje prawie niedostrzegalne ruchy w góre i w dól, slizgajac sie po szparce Moniki.
Trwalo to dluzsza chwile. Nagle jej dlon przestala utulac rozgrzana szparke Moniki. Ewa rozpoczela palcem gre w jej norce. Zanurzal sie w niej caly, by za chwile wynurzyc sie calkowicie. Dolaczyla d**gi palec do pieszczot… a po chwili i trzeci. Krazyla nimi po rozpalonej, sadzac z urywanych oddechów Moniki, cipce. Teraz juz trzy palce zaglebialy sie w jej rozgrzana czelusc. Kciuk tymczasem masowal nabrzmialy guziczek. Ewa nadal kleczac miedzy nami wykonywala Monice doskonala palcówke. Widac sprawiala radosc jej tez taka zabawa. Siegnela prawa reka miedzy swoje uda. Przetarla dlonia swoja szparke. Podniosla ja na wysokosc swoich oczu. Zalsnila w wpadajacych przez okno ostatnich promieniach slonca od wilgoci, która tym sposobem nabrala ze swej szparki. Chwile zastanawiala sie… opuscila reke chwytajac mojego kutasa. Rozprowadzila cale zagarniete soki jej cipki po moim sterczacym czlonku. Jednym palcem starannie wcierala ja w glówke. Ujela go w dlon i zaczela masowac penisa.
Synchronicznie masowala cipke Moniki i mojego kutasa. Czulem, ze za chwilke sperma bedzie musiala znalezc ujscie, a nie chcialem jeszcze tego zrobic. Przytrzymalem dlon Ewy. Zrozumiala – zwolnila tempo. Ja przysunalem sie w strone Moniki. Siegnalem reka w kierunku jej piersi. Masowalem ja, czujac pod dlonia jej coraz bardziej rwany oddech. d**ga reka siegnalem w strone malutkiej piersi Ewy. Jakaz ogromna róznica. Piers Moniki ledwie miescila mi sie w dloni, natomiast Ewy obie by sie zmiescily. Obu kobietom sutki sterczaly… duze, twarde, ksztaltne. Lewa reka Ewy coraz szybciej penetrowala wnetrze szparki Moniki. Rwane oddechy swiadczyly o tym, ze jest im dobrze. Teraz juz cztery palce drobnej dloni Ewy znikaly w czelusciach szparki Moniki. Nagle zobaczylem, jak dlon Ewy, lsniaca od soków cipki Moniki, znika tam calkowicie. Wwiercila sie niepostrzezenie, ale skutecznie, w glab. Masowala wnetrze norki Moniki, która pod wplywem tych pieszczot wiercila swoim tylkiem to w góre lub dól albo z prawa na lewo.
Ewa znowu siegnela prawa reka do swojego krocza. Kolejna porcja jej soków znalazla sie na niej, a po chwili na moim nabrzmialym czlonku. Ewa przekrecila sie posladkami w moja strone, ocierajac sie teraz nimi o mojego kutasa. Pokonywal te kraglosci bez przeszkód, az w pewnym momencie znalazl sie pomiedzy nimi. Ewa wypiela sie jeszcze bardziej – poczulem zar i wilgoc jej szparki. Zrecznie skierowala swoja takze rozpalona i sterczaca lechtaczke w jego strone… i nagle naglym ruchem zawladnela nim. Kutas wjechal w jej piczke. Mimo podniecenia byla bardzo ciasna, szczelnie obejmujac go od czubka az po nasade. Czulem splywajace po jadrach jej soki. A ona, nie przestajac cala reka masowac cipki Moniki, sama nadziewala sie na mojego kutasa.
Tego dla niego bylo juz za duzo. Poczulem, jak sperma prze w góre i tryska z glab cipki Ewy. Czujac to przysiadla na nim jeszcze bardziej. A on porcje za porcja wpuszczal w jej wnetrze.
Przeciagly pomruk Moniki swiadczyl o tym, ze doszla takze. Reka Ewy w jej cipce przestala wykonywac masujace ruchy. Trwala w bezruchu pozwalajac Monice dojsc do siebie. Ale sama, choc przez chwile w bezruchu odbierala odczucia strzelajacej w jej glab spermy, za moment zaczela na nowo nietypowe ujezdzanie mojego kutasa, który nadal, mimo wystrzelenia porcji smietanki, byl twardy i chetny do zabawy.
Ewa zmienila pozycje, siadajac do mnie przodem, jednoczesnie ani na chwile nie rozstajac sie w bedacym w niej kutasie. Zaczela mnie ujezdzac jak rasowa dzokejka. Jej sterczaca lechtaczka ocierala sie o mój brzuch. Naciagnela dlonmi boki swojej cipki, wystawiajac ja na jeszcze lepsze stykanie sie z moim cialem. Nabijala sie raz za razem tak intensywnie, ze widzialem pojawiajacy sie i znikajacy wzgórek na jej brzuchu. Nie zebym mial ogromnego pytona, którym rozrywam kazda cipke… ot, taka srednia krajowa, ale przy tak drobnej budowie i prawie anorektycznej posturze, sila rzeczy widac bylo, jak pracuje nad doznaniami Ewy w jej wnetrzu. Przyspieszyla znacznie tempo dodajac do nabijania sie na niego takze ruch posuwisty w przód, trac swoim guziczkiem caly czas o mój brzuch. Skierowalem tam swoja reke lapiac w dwa palce ten nabrzmialy guziczek. Tego juz bylo az nadto Ewie. Nabrala ze swistem powietrza, zatrzymala je i nagle wypuscila. Wygieta w luk oparla dlonie na moich kolanach. Uda jej drzaly spazmatycznie. Wyprostowala sie, spojrzala na mnie i uslyszalem jedynie:
– Och!
Zajety seksem z Ewa nie patrzylem na to, co robi w tym czasie Monika. Teraz spojrzalem. Patrzyla na nas z zaciekawieniem, bawiac sie jednoczesnie swoim sutkiem i powiedziala:
– Seksowac sie z kims to fajna sprawa, ale patrzec na to, jak inni to robia, ogladac ich reakcje i odczucia jest takze przyjemne. Nie wiedzialam, ze patrzac na seks innych mozna miec taka podniete, taka przyjemnosc i radosc.
– Wiesz, ze jeszcze wiele musisz sie nauczyc – powiedzialem. – Dopiero poznajesz uroki seksu, a dzisiaj chyba zaliczylas kolejna lekcje i kolejny etap wtajemniczenia.
– To prawda – przytaknela. – Nie wiedzialam, ze i to moze byc tak szalenczo przyjemne i ekscytujace.
– Oj, Moniko, nie znasz jeszcze wielu rzeczy – wtracila Ewa – wielu niuansów… no i przyjemnosci, jaka mozna tym sposobem osiagnac.
– Dobra dziewczyny – powiedzialem – ale najwyzsza pora czegos sie napic, na spokojnie pogadac… no i w kominku przygasa!
Pierwsza podniosla sie Monika. Schylila sie i namietnie mnie pocalowala.
– Dziekuje, kochanku!
Pocalowala tez Ewe. Objely sie ramionami i chwile tak trwaly.
Ewa nadal siedziala na moim kutasie. Powoli unosila sie na nogach, az penis wysunal sie z jej cipki. Juz wczesniej czulem, jak po worku splywa i chlodzi go wilgoc saczacych sie soków Ewy. Ale teraz zaskoczyla mnie ilosc jaka z niej wyplynela… jakby ktos przechylil szklanke w plynem. Pomyslalem „przeciez az tyle tego w nia nie wlalem”… Przez te ciasnosc jej cipki ledwie co wyplywalo z niej. Teraz znalazlo swobodne ujscie, zalewajac mnie potokiem spermy pomieszanej z jej sokami, które nawytwarzala jej podniecona seksem cipka. Czulem, ze pod moimi posladkami jest ogromna mokra plama. Zreszta obok, w miejscu, gdzie lezala Monika, widniala takze ciemna mokra plama.
Monika tymczasem polala do szklaneczek koniaku i gestem zaprosila nas. Ewa stanela obok stolika wziela szklaneczke i podala mi. Podnioslem sie. Mój kutas zasluzenie „po robocie” schylil w dól swoja glówke wskazujac na podloge, chociaz nadal byl lekko napecznialy. Tracilismy sie szklaneczkami. Wypilismy. Ja podlozylem do kominka pare klocków drewna i po chwili ogien zaczal wesolo buzowac w nim.
Monika i Ewa siadly na fotelach z podkurczonymi pod siebie nogami. Siadlem naprzeciwko nich na kanapie. Ich szparki otwarly sie szeroko. Widok zaczerwienionych podnieceniem, pieszczotami i seksem cipek zaczal dzialac na moja wyobraznie, a ona na penisa, który powoli zaczal dzwigac sie w góre. Pierwsza spostrzegla to Monika.
– O, widze, ze jeszcze mu malo!
– Chyba Moniko za malo go wykorzystalysmy – dopowiedziala Ewa.
– A co sie dziwicie – odparowalem. – Widok takich slicznych, goracych i otwartych szparek zawsze tak dziala na faceta! Ale, prosze, dajcie mu odpoczac, bo on nie jest meska porno gwiazda, której zawsze stoi nawet przez trzy godziny – i zasmialem sie.
Rozesmialy sie równiez.
– No dobrze – zgodnie przytaknely. – Poza tym musimy sie umyc, bo nadal cieknie nam wszystkim po nogach twoja smietanka.
– I wasze soczki!
To mówiac podszedlem do nich. Polozylem swoje dlonie na cipce Moniki i Ewy. Byly nadal rozpalone, wrecz gorace, mokre, lepiace sie do palców, a wokól roznosil sie przyjemny zapach spermy pomieszanej z ich sokami. Nie zacisnely ud… a wrecz przeciwnie – jeszcze bardziej je rozchylily, zebym mógl swobodnie dotykac ich nadal napalonych szparek. Wsadzilem kazdej po dwa palce w glab – tam to dopiero bylo goraco… czulem pulsowanie ich norek. Powoli wyciagnalem palce. Mokre od wilgoci tam panujacej. Przysunalem je do nosa i wciagnalem zapach. To bylo powalajace. Takiej chwili zycze kazdemu facetowi, bo do dzisiaj nie moge zapomniec tego wspanialego zapachu rozgrzanych seksem cipek.

***

Umyci siedzielismy rozmawiajac o seksie, zyciu, przyjemnosciach… i o wszystkim. Cieszylismy sie swoja nagoscia i obecnoscia tu i teraz. Od kominka rozchodzilo sie przyjemne cieplo. Ewa wstala i uporzadkowala zburzone namietnym seksem miejsce na kanapie. Z napelnionymi ponownie przez Monike szklaneczkami polozylismy sie wygodnie. Ja posrodku, a dziewczyny po bokach. Zarzucily mi nogi na moje uda wtulajac w nie swoje cipki, przytulily sie piersiami do ramion i jedna przez d**ga wspominaly minione przez kilkoma minutami chwile.
– Nie myslalam, ze w moja szparke wejdzie cala reka – powiedziala Monika. – To byla eksplozja we mnie… i jaka podniecajaca.
– A ja nie myslalam, ze sie zmiesci – dodala Ewa. – Szczególnie u ciebie, która dawno nie miala porzadnego kutasa w swoim srodku.
– A on to nie ma porzadnego? – zaperzyla sie Monika.
– Ma, ma… ale przeciez pare dni temu dopiero go poznalas i poczulas.
– I co z tego – widac bylam, i ona tez, tego spragniona.
– Patrzcie ja, jak to sie zmienilo… dawniej na wspomnienie o seksie, stosunkach lub w ogóle o meskim czlonku uciekalas do kuchni i zmienialas temat… a teraz tylko o tym bys chciala rozmawiac!
– To jego wina – powiedziala Monika wskazujac na mnie palcem. – Pokazal i teraz sie ode mnie nie opedzi. Koniec i kropka…
– No bo jest dobry w te klocki – skwitowala Ewa. – Z takim to warto grzeszyc!!!
– Ja tego jeszcze nie wiem. Ale jak pierwszy raz jego twarda palka wjechala we mnie, to myslalam, ze zwariuje z radosci… to bylo zupelnie cos innego niz z moim mezem – zawiesila glos – to nie bylo zaspokajanie jego zadzy, to nie bylo takie, takie, takie… beznamietne jak z mezem! – dokonczyla.
– Tez to wyczulam – dodala Ewa. – Myslalam, ze zmyslasz lub wyolbrzymiasz, jak opowiadalas, ale to jednak jest prawda. Tez to odczulam… moze ja jestem za bardzo steskniona za moim facetem, który nie wiadomo, co teraz robi w tych Chinach.
Tak gadajac co rusz któras dotykala mojego czlonka. Cieplo obu kobiet przytulonych do mnie, a takze ich glaskanie spowodowalo, ze penis choc ociezale, to jednak systematycznie twardnial, az w koncu byl takim jak na poczatku naszej zabawy. Wydawalo sie, ze nic sobie nie robia z faktu sterczacego na powrót kutasa… a jednak ich jego pieszczenia zaczynaly trwac coraz dluzej. Masowaly go na zmiane a czasami obie równoczesnie trzymaly go w dloniach.
Pierwsza nie wytrzymala Monika i powiedziala:
– Wez i wlóz mi go juz, bo nie chce dluzej czekac… – to mówiac odsunela sie lekko ode mnie.
Nie chcialem robic tego jak poprzednim razem „po misjonarsku” wiec pociagnalem ja za udo tak, ze okrecila sie do mnie tylem. Unioslem reka jej biodra w góre wypinajac w moja strone jej zgrabny tyleczek. Oczom ukazala sie w calej krasie jej cipka – zaczerwieniona, wilgotna i lekko rozwarta, która lagodnie przechodzila w znajdujacy sie powyzej d**gi otworek (notabene w który jeszcze nie próbowalem sie wwiercic moim kutasem – ale i na to przyjdzie czas – myslalem). Kleknalem miedzy jej udami… swoimi kolanami rozszerzylem jej nogi. Szparka otwarla sie jeszcze bardziej. Nakierowalem w te strone moja palke… przytknalem do niej… popchnalem… wjechal leciutko w pelna sliskiej wilgoci norke. Zaczalem powoli ruszac sie w niej. Ewa natychmiast znalazla sie za mna. Reka trzymala mnie za jadra lekko sciskajac i pchajac w przód, tak ze za kazdym moim pchnieciem uderzaly bez problemu w nastawiona w tej pozycji lechtaczke. Ale po paru takich pchnieciach, kiedy to kutas az po same jaja wjezdzal w rozgrzana piczke Moniki, Ewa przeczolgala sie pod brzuch Moniki. Czulem teraz jak jej jezyk drazni moje jadra, ale zaraz zamienil sie z jej nosem… znaczy sie Ewa zaczela lizac guziczek Moniki.
Coraz gwaltowniejsze oddechy obu kobiet swiadczyly dobitnie o wspanialych chwilach, które kazda z nich przezywa. Ja sam bylem w siódmym niebie – dwie kobiety wspólgrajace te sama melodie, melodie seksu i rozkoszy. Monika chyba po raz pierwszy seksowala sie od tylu z taka oprawa, jesli nie w ogóle „na pieska”. Ja zas systematycznie posuwalem jej rozpalona szparke. Moglem to robic to szybciej, to wolniej, nie bojac sie, ze sperma bedzie chciala znowu znalezc ze mnie ujscie. Dopiero co niedawno dwa razy trysnalem we wspaniale, spragnione seksu szparki.
Ewa po jakims czasie wyczolgala sie spod brzucha Moniki i polozyla obok. Rozlozyla szeroko nogi. Spojrzalem. Zobaczylem jej szeroko otwarta cipke… widok byl daleko w glab. Wargi sromowe pieknie rozchylone na boki, lsniace od wilgoci… nad nimi sterczacy guziczek, który teraz wydawal sie jeszcze wiekszy. Ewa kolysala kuszaco biodrami, zachecajac do skorzystania z tego dobrodziejstwa.
Nie moglem pozwolic, zeby zbyt dlugo czekala, tym bardziej, ze Monike posuwalem juz ladnych pare minut. Wyjalem z cipki Moniki wrecz ociekajacego jej sokami kutasa. Przeszedlem w strone Ewy tak, ze teraz znalazlem sie miedzy jej kolanami. Podsunalem sie jak najblizej, schwycilem ja za posladki i unioslem je w góre, podciagnalem ja ku sobie. Jej cipka znalazla sie na wysokosci mojego sterczacego kutasa. Jej podwoje byly nadal rozwarte. Wepchnalem go w nia. Tym sposobem moglem obserwowac jej twarz, jej reakcje na moje poczynania w jej szparce. Dopychalem sie az do konca. Czulem jak glówka trze o górna czesc jej pochwy… a nawet gdybym nic nie czul, to widzialem jak na jej plaskim, a nawet lekko zapadnietym brzuchu przesuwa sie maly wzgórek tam i z powrotem. Ewa przymknela oczy, zacisnela dlonie w piesci i poddawala sie mojemu seksowaniu jej cipki. Pomrukiwala i pojekiwala od czasu do czasu.
Siegnalem reka w strone jej lechtaczki… naciagnalem skóre na brzuchu tak, ze sterczala znowu jak malutki kutasik. Kciukiem zaczalem ja draznic i masowac, nie przestajac zaglebiac sie penisem w jej ciasna i sliska norke. Monika patrzyla na to, co robie. Pojela, ze tym sposobem daje Ewie dodatkowa podniete. Dolaczyla swoja reke do tych pieszczot szybkimi ruchami masujac Ewy guziczek. Tego Ewie bylo az nadto, bo w pewnej chwili wyprezyla sie mocno, wypychajac biodra jak najbardziej w góre i w przód. Czulem, jak jej stopy, obejmujace mnie dotychczas delikatnie od tylu, z sila przyciagaja mnie do niej. Przyspieszylem tempo moich ruchów.
– O tak, tak… jeszcze mocniej – wykrzyczala wrecz Ewa – mocniej!
Kilka moich ruchów i jednoczesnego masowania przez Monike jej guziczka, a cialem Ewy wstrzasnal kilkukrotny dreszcz… i wytrysnal z niej goracy strumien, który rozlal sie po moim brzuchu i splywal w dól. Monika zamarla w bezruchu, patrzac na to ze zdziwieniem i niedowierzaniem – nigdy nie widziala squirtingu. Ja nadal wsadzalem i wycofywalem kutasa w jej szparce… i za kazdym razem wytryskiwal w moja strone cieniutki strumyczek.
Ewa opadla w dól. Dyszala ciezko szeroko otwartymi ustami. Wreszcie otworzyla oczy, usmiechnela sie w nasza strone i powiedziala:
– Nie pamietam, zebym kiedykolwiek cos podobnego przezyla… ale to bylo nieziemskie!!!
Mój kutas sterczal dalej. Pomyslalem sobie: „dostalem prysznic, trzeba sie tym samym odplacic…” Zaczalem go rytmicznie masowac zwiekszajac powoli tempo. Ewa chyba pojela, o co mi chodzi, bo przyciagnela do siebie Monike, tak ze lezaly twarz obok twarzy. Siegnela reka w strone moich jader, drazniac je delikatnie. Otwarla zalotnie usta, wysuwajac jezyk w oczekiwaniu. Walilem juz teraz zapamietale kutasa, czujac, ze te widoki powoduja naplyw spermy ku wyjsciu. Spod przymknietych powiek obserwowalem obie kobiety. Ewa d**ga reka otwarla usta Monice, wsadzajac tam swoje palce, które ona natychmiast zaczela ssac. Tego bylo juz za wiele dla moich oczu. Jeszcze pare ruchów i poczulem naplywajaca ku wyjsciu smietanke. Nakierowalem w strone ich twarzy. Trysnalem z cala moca. Sperma zatoczyla artystyczny luk i opadla lagodnie na twarz Ewy… d**gi strzal, juz z mniejsza sila, polecial w strone twarzy Moniki… ale nie dolecial – dotarl do jej szyi konczac zywot na lewej piersi. Jeszcze jeden maly strumyczek smietanki wyladowal tym razem na piersiach Ewy.
Ewa nadal trzymajac palec w buzi Moniki przytulila oblana sperma twarz do jej twarzy, a ta zaczela powoli splywac po jej brodzie w dól, na twarz Moniki. Ewa oblizala czesc, te, która zahaczyla o kacik jej ust… mlasnela glosno. Kropelki spermy powoli splywaly po jej palcu wprost w usta Moniki. Ewa wyjela palec z jej ust i zaczela ja calowac, ale tak, ze nagarniala czesc spermy wprost w usta Moniki, a potem swoim jezykiem rozprowadzala ja po wargach i jezyku Moniki.
Monika nie wiedziala, co ma zrobic… ale kiedy zobaczyla, jak Ewa smakowicie oblizala swoje usta, a zaraz potem pokazala, ze ma na jezyku porcyjke spermy, by po chwili przelknac ja ze smakiem, spróbowala ja nasladowac. Dluzsza chwile oblizywala wargi zbierajac kazda jej ociupinke na jezyk… pokazala Ewie, ze tez ma ja na jezyku… i powoli przelknela. Oblizala sie raz jeszcze.
– I jak? – spytala Ewa. – Smakuje ci?
– Ma taki dziwny smak, niby cierpki, niby slonawy… nie umiem okreslic dokladnie.
– Bo nigdy nie mialas jej w ustach. Zeby poczuc caly smak takiej spermy, trzeba cala porcje potrzymac w ustach, rozsmakowac sie w niej i delektowac sie jej powolnym polykaniem – skwitowala Ewa. – Ale wszystko przed toba Monis! Nauczymy cie i bede z ciebie ludzie – zakonczyla ze smiechem.
– Przy was to wszystko jest mozliwe… pare dni, a ja juz chyba umiem o cale niebo wiecej niz doswiadczylam przez 30 lat „malzenskiej katorgi” z tym gburem, który jest moim mezem.
– Nie martw sie, nauczymy cie z Ewa tego i owego – dodalem.

***

Od tego czasu minelo juz pare lat. Mozna powiedziec, ze jestesmy bardzo dobrymi przyjaciólmi. Spotykamy sie nadal jesli nie w trójke, to albo Monika, albo Ewa wpada do mnie na dzialke, posiedziec, pogadac, jesli sprzyja pogoda poopalac sie nago. Jesli jest zimno na zewnatrz, siedzimy przy rozpalonym kominku, popijamy wódeczke lub koniaczek. Oczywiscie seks tez jest… w róznych konfiguracjach.
Monika przez ten czas nauczyla sie wiele… czasami potrafi zaskoczyc swoja propozycja lub zachcianka. Nie wiem, czy to podpowiedzi dobrego jej duszka, czyli Ewy, czy tez sama ma taka inwencje? Grunt, ze wyzbyla sie swoich kompleksów i odkryla radosc z seksu. I to taka, ze rozwiodla sie ze swoim mezem i teraz sama decyduje, kiedy, gdzie i z kim oddawac sie rozkoszom seksu.
A Ewa? Jej chlop znalazl sobie w tych Chinach jakas skosnooka, osiedlil sie tam i zdalnie rozwiódl sie z Ewa. Sama Ewa, zyjac teraz bez stresu, nabrala cialka, juz nie wyglada jak poczatkujaca anorektyczka… zaokraglila sie tu i ówdzie… i nawet piersi jej sie powiekszyly, ze teraz jest juz co schwycic w dlon. Jedno sie w niej nie zmienilo – wielki apetyt na „upojny” seks.

Bunlar da hoşunuza gidebilir...

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir